Nowe recenzje
· GRZECHY JOANNY, Marat Joanna, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· ZŁOCISTA DOLINA, Walczak J. Iwona, Wydawnictwo Replika, recenzent: Hyla Bogumiła· MASTERTON. OPOWIADANIA. TWARZĄ W TWARZ Z PISARZEM, Masterton Graham. Cichowlas Robert, Pocztarek Piotr, Albatros, recenzent: Lipski Bartosz· SATYNOWY MAGIK, Łysiak Waldemar, Wydawnictwo Nobilis, recenzent: Solecki Tadeusz· NIEUGIĘTY, Millar Sam, Wydawnictwo Replika, recenzent: Stolarz Iwona· APETYT NA JUTRO, Woźniak Agnieszka, Wydawnictwo Replika, recenzent: Błaszkowska Alina· EWANGELIA WEDŁUG PIŁATA, Schmitt Éric-Emmanuel, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Solecki Tadeusz[ RECENZJE ]
Online
Aktualnie jest 42 gość(ci) i 3 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
NA FORUM
 | CO Z RUBRYKĄ |
 | wszystko jest do zmiany |
 | FABRYKA-NASZE MIEJSCE W KOSMOSIE |
 | Funkcja redaktora - rezygnacja umorusańca |
 | Jerzy Reuter - Izobar nie żyje |
 | Zaproszenie na kwietniowy DACH |
 | O stronie na stronie. |
 | Fantazje Zielonogórskie 2012 - konkurs na opowiadanie |
 | Coś dla poetów i miłośników poezji |
 | Kwiecień plecień w netkulturze! |
 | Cytat z Forum |
 | Zbieramy teksty do nowego numeru Magazynu Cegła!!! |
 | Konkurs Poetycki „O Srebrne Pióro MDK” – VI edycja |
 | CHATA |
 | Dość codzienność! |
 | Zapraszamy na Świąteczny DACH |
 | Kto |
 | Ody odbite Karola Maliszewskiego |
 | Pierwsze zdanie! |
 | współpraca przy scenariuszu - za pieniądze |
 | Ankieta dotycząca czytelnictwa kryminałów |
 | Czarny Kot |
 | Rozwój osobisty medytacje terapeutyczne |
 | ID w Czasie Fantastyki |
 | Barwy, a tworzenie nastroju |
 | Nieznane teksty Tadeusza Konwickiego w |
 | Rozwój osobisty kluczem do sukcesu |
 | Co Na Scenie - Nowy Wymiar Teatru |
 | nieTUZINkowa 12-ka Netkultury |
 |
Epika: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/
Wysłano dnia 16-11-2007 o godz. 20:54:41
Autor: mictlantecutli
Piotr Rybczyński – znany też jako Ryba, urodził się w 1975 roku we Wrocławiu. Związany jest jednak z innymi miastami – Szczecinem, Stargardem Szczecińskim i Kołobrzegiem. Nauczyciel akademicki, dziennikarz, prawnik. Jeden z tych autorów, których określić można mianem wszechstronnie uzdolnionego. Pisze wiersze, humoreski, opowiadania, artykuły. Pierwszy tomik, zatytułowany „Gambit Pionka” wydał w 2004 roku. Jego opowiadania pojawiały się na łamach rozmaitych antologii, artykuły w lokalnych pismach. Tomik „Brak Potrzeby Lotu” jest drugim jego dzieckiem literackim, jakże udanym. Jeszcze przed wydaniem, wiersze w nim zawarte wzbudziły podziw wielu zacnych poetów, m.in. Andrzeja Tchórzewskiego.
„Brak Potrzeby Lotu” to temat przewodni wywiadu z Piotrem Rybczyńskim.
Trzeba przyznać, że tytuł brzmi pesymistycznie...
Pesymistycznie? Żeby lecieć trzeba wiedzieć dokąd, inaczej jest to błądzenie w próżni, a w próżni wiadomo, dźwięk się nie rozchodzi, co wyklucza możliwość werbalnej komunikacji. Innymi słowy lot jest środkiem do osiągnięcia celu, nie celem sam w sobie i należy starać się zdefiniować cel podróży przed jej rozpoczęciem. Górnolotna retoryka fruwania dla fruwania jakoś do mnie nie trafia. Pesymistyczny może wydać się fakt, iż Dedal posiadał świadomość dokąd chce uciec z Krety, a i tak nie wszystko potoczyło się po jego myśli. Ludzkość dotarła do miejsca, w którym utwierdza się w przekonaniu o własnej doskonałości, czego konsekwencją jest brak potrzeby lotu.
Tę doskonałość nazywasz „bladością gwiazdy Dedala”. Jak twoim
zdaniem, jako poety, jednocześnie bacznego obserwatora, podróżnika,
wagabundy, ludzie odnajdują się w takim świecie?
Nie jestem poetą ani podróżnikiem, nimi czasem bywam, a
przynajmniej tak mi się wydaje. Ludzie nie odnajdują się naprawdę.
Kreują iluzję rzeczywistości zaklinając się w niej. Nazywają ją umową
społeczną, zasadami współżycia, które wartościują na miarę możliwości i
potrzeb, od czasu do czasu wymieniając tylko nadbudowę. Z daleka
wygląda, że tańczą, ale z bliska może okazać się, że walczą z nalotem
afrykańskich pszczół. Ba, nieludzkie i niezbadane siły psyche ludzkiej
ofiary mogą taki atak postrzegać jako radosny taniec. Prosty mechanizm
obronny dopasowujący wnętrze do warunków zewnętrznych, tak jak zlanie
się głowonoga z podłożem warunkujące jego przetrwanie.
To brzmi bardzo niepokojąco, powiedziałbym, że dajesz wyraz
swych uczuć dotyczących... bo ja wiem, jakieś niepisanej klęski,
zagubienia. Zagłady? Weźmy na przykład wiersz IMMORTAL, który osobiście
jest jednym z moich ulubionych w tomiku. Jest o końcu świata, który de
facto nastąpił już dawno temu. To także wiersz o utraconej nadziei...
Powiedz mi, w jaki sposób tworzy się wiersz o czymś takim?
To bardziej wyrzucanie z siebie negatywnych emocji i forma
autoterapii, niż dążenie do samozagłady. Moim zdaniem jest ona wpisane
w naszą cywilizację, jednak raczej w wymiarze globalnym, nie
jednostkowym. Poezja to krzyk duszy, nie ma chyba jakiejś uniwersalnej
metodyki procesu twórczego, brak tu kryteriów naukowości, racjonalizmu
i dobrze, bo potrzebujemy czegoś pozbawionego empirii. W jaki sposób
tworzy się wiersz
o czymś takim? Nie mam pojęcia, po prostu czuje się wręcz fizjologiczną potrzebę i już.
Które wiersze z tomiku BRAK POTRZEBY LOTU są ci wyjątkowo bliskie i z czego to wynika?
Trudne pytanie Micek (śmiech) przepraszam, Panie Redaktorze.
Dokonałbym podziału na te, które uważam za bliskie i na te, które
uważam za dobre. Osobiście za bliskie uważam teksty pisane podczas
podróży, pod wpływem chwili i mimo ewidentnych „niewyróbek” literackich
nie miałem serca ich zmieniać oraz apokryfy, których kilka się w
zbiorku znajduje. One z kolei mogą być dla odbiorcy nie do końca jasne
i czytelne, skróty myślowe mogą być nie do przeskoczenia. Z kolei
wiersze „poprawne” technicznie zwykle pozbawione są nerwu, którego
zawsze szukam w liryce na pierwszym miejscu. Chyba lubię wiersz
tytułowy, pierwszy i ostatni oraz „Eisheauten” inspirowany
rozmyślaniami Aureliusza, ale relatywnie to oznacza, że poważam
Aurelego, a nie tekst napisany pod jego wpływem.
Wnioskuję, że selekcja utworów była dla ciebie twardym orzechem do zgryzienia...
To dla nikogo chyba niezależnie od dziedziny nie jest łatwe. Samo
słowo selekcja zawiera w sobie jakiś negatywny ładunek emocjonalny.
Może nie powinien jej dokonywać autor, który jest zawsze w jakiś sposób
związany z tekstami, wg zasady, że nikt nie powinien być sędzią w
swojej sprawie?
Nie da się jednak ukryć, że jako „sędzia we własnej sprawie”
spisałeś się doskonale. Pierwsze wrażenie jakie odniosłem
„pochłaniając” twój tomik było takie, że nie ma w nim żadnych
zbędności, że wszystko zostało przemyślane, opracowane z niebywałą
dokładnością i zapięte na ostatni guzik. Także doskonałe grafiki
idealnie komponują się z tekstami. Są... zdecydowanie niezwykłe.
Mógłbyś przybliżyć czytelnikom, kto jest ich autorem? I jaką rolę mają
spełniać w książce?
Pytanie powinno zabrzmieć: Czy przemyślałem wszystko ze swojego
subiektywnego punktu widzenia, czy po to żeby ułatwić czytelnikowi
odbiór? I czy miałem to drugie na uwadze? Tego jeszcze nie wiem.
Autorem grafik jest Jerzy Rybczyński, mój śp. ojciec. Pozwoliłem sobie
na taką korelację wychodząc z założenia, że niedaleko pada jabłko od
jabłoni, a czytelnik nie tyle przemilczy taki nepotyzm, co uzna go
wręcz za zasadny. Myślę, iż to jego zasługą jest fakt, że teraz właśnie
rozmawiamy. Grafiki zamieszczone w książce mają w założeniu pełnić rolę
„wzmacniacza smaku” nie przerywnika, jako że wizualizują moim zdaniem
przekaz literalny.
To tato zaraził cię zamiłowaniem do szeroko pojętej sztuki?
Tak myślę, był artystą-plastykiem w pełnym tego słowa znaczeniu i
dzięki niemu poznałem impresjonizm, hiperrealizm i całą
dwudziestowieczną literaturę. Udało mu się też we mnie zakorzenić
pewien sceptycyzm do, nazwijmy to, literatury obowiązkowej, szczególnie
patriotyczno - narodowo - wyzwoleńczej, przez co Pani od polskiego w
ostatniej klasie szkoły podstawowej dała mi wyraźnie do zrozumienia, że
ze swoim podejściem nie dostanę się za Chiny ludowe do ogólniaka. To
dzięki wsparciu Ojca po dziś dzień mam ją głęboko... Bez tego sam bym
się poddał w najlepszym wypadku indoktrynacji i doktrynalnej
interpretacji wiersza białego.
Sporo jeździsz po świecie. Powiedziałeś, że nie jesteś
podróżnikiem, ale nim bywasz. Na czym polega to „bywanie” podróżnikiem
w Twoim wypadku?
Co kilka miesięcy okresowo - cyklicznie zaczynam źle sypiać i robię
się nerwowy, co odbywa się ze szkodą dla mnie i otoczenia. Dochodzę do
wniosku, że muszę się oderwać od rzeczywistości i zmienić klimat,
nieważne, Drawa czy Meksyk, ważny spokój w głowie. Inna sprawa, że po
takim „urlopie” naprawdę muszę odpocząć (śmiech)
Drawa, Meksyk, imponujące. Poznawanie nowych kultur musi być dla ciebie szczególnie inspirujące...
Żeby je poznawać wcale nie trzeba jeździć. Współczesny badacz to
nie Indiana Jones z biczem w ręku, ale okularnik dokonujący przez
Internet egzegezy „Digestów” justyniańskich (śmiech). Staram się
czerpać jak najwięcej, ponieważ odrzucając negatywne przykłady
do lamusa ciekawostek krajoznawczych poprzez kryterium
bezpośredniej funkcjonalności i przydatności dla nas, narażamy się na
ryzyko, że historia może przewrotnie zatoczyć koło.
Andrzej Tchórzewski, który wyraził bardzo pochlebną opinię na
temat BRAKU POTRZEBY LOTU, dodał również, że postrzega tę książkę jako
swego rodzaju polemikę z Mickiewiczem...
Pośrednio odpowiedź znajduje się w poprzednim pytaniu. Cenię sobie
osobiście opinię Tchórzewskiego, z którym miałem okazję odbyć kilka
kreatywnych dyskusji, jednak nie cenię sobie już np. autora „Pana
Tadeusza”. Uniwersalizm literatury z założenia jest oderwany od miejsca
lokalizacji narracji, bo gdyby przenieść w/w dzieło do obecnej sytuacji
Demokratycznej Republiki Konga, to czy miałoby rację bytu tak jak
„Dżuma” Alberta Camusa?
Czyje dzieła w takim razie uznajesz za ponadczasowe? Które cię inspirują?
Jeśli chodzi o inspirację to trudno coś konkretnego i prawdziwego
napisać, ona również podlega rozmaitym fluktuacjom. Ostatnio to chyba
Silitoe, Tibor Dery, Faulkner, Joyce Cary, Hamsun. Nieoryginalnie
uprzedzę kolejne pytanie o ulubioną pozycję – „Znaczy Kapitan”
Borchardta. Poezji raczej nie czytam, nudzi mnie. Może ostatnio trochę
Herberta, Bukowsky’ego, Różyckiego. Pierwszego za antyczne korelacje,
dwóch następnych za realizm i dosadność.
Pisujesz nie tylko poezję, ale i prozę. Na obu tych, jakże
różnych płaszczyznach, poruszasz się z niezwykłą finezją. Powiedz mi,
czym jest dla ciebie poezja, a czym proza?
Poezja to ucieczka, proza to powrót. Jedno warunkuje drugie, stając
się jednocześnie zarzewiem pierwszego. Prozę pisze mi się przyjemniej,
pewnie dlatego, iż rzadko się w nią angażuję emocjonalnie, starając się
postrzec jakąś rzeczywistość z perspektywy stojącego z boku widza.
Liryka w moim odczuciu wymaga czasem bolesnej autowiwisekcji, jest
także formą autoterapii, próbą zmierzenia się z samym sobą i przelaniem
negatywnych emocji na papier. In genere, chciałbym kiedyś móc pisać
tylko prozę.
Czytanie poezji cię nudzi, zaś kiedy ją tworzysz nie czujesz
szczególnej przyjemności. Wolisz tworzyć prozę... To wszystko brzmi
dość paradoksalnie, bo parę lat temu na rynku zaistniałeś właśnie jako
poeta – dobry poeta. Teraz serwujesz kolejny tomik. Ta „autoterapia”
trafia do ludzi!
To proste. W przypadku poezji ciężar gatunkowy przerzucam na
czytelnika, nie jestem w stanie sam go udźwignąć, proza jest dla mnie
subiektywnie wesołą i radosną formułą. Przynajmniej taką co do zasady
przyjąłem konwencję. Czy zaistniałem jako poeta? I czy towarzyszył temu
zamiar zaistnienia jako poeta? Czułem bardziej potrzebę podzielenia się
z kimś swoimi frustracjami, a ten środek wyrazu wydał mi się do tego
wręcz stworzony. Jednak na pewno chcę być czytany, inaczej pisałbym
całe życie do szuflady.
Sporo tekstów czytujesz i publikujesz na portalach
internetowych, gdzie zdobyłeś wielu czytelników. Bierzesz udział w
rozmaitych dyskusjach, warsztatach literackich. Jak postrzegasz
twórczość internetową? Co jest dla ciebie ważne kiedy wchodzisz w
dyskurs z autorem danego tekstu?
Z jednej strony twórczość internetową postrzegam jako kreatywne i
inspirujące w pozytywnym tego słowa znaczeniu warsztaty pisarskie, z
drugiej fora wzajemnej adoracji, utwierdzające nawzajem swoich
użytkowników o własnej doskonałości, tzw. wielkość urojona. Internet,
podobnie jak pieniądz są środkami do osiągania celów, nie celami
samymi w sobie i należy ostrożnie wybierać strony i podchodzić do
nich z pewną dozą nieśmiałości. W kontakcie z autorem ważne są dla mnie
środki przekazu oraz „co poeta
miał na myśli”, jeżeli nie jest to do końca dla mnie jasne, kiedy
np. odcina się od własnego zdania wyrażonego dwie linijki wyżej. Czasem
okazuje się, że dla autora również. To działa w obie strony i dzięki
temu mogę uczyć się pisać.
Który z portali literackich wydaje ci się najbardziej „przyswajalny”, z którego czerpiesz najwięcej dla siebie?
Nie istnieje coś takiego jak portal idealny, większość posiada
swoje wady i zalety, strony podlegają rozmaitym fluktuacjom w czasie i
przestrzeni, są zarządzanie przez ludzi, a ci są różni z natury i też
podlegają mutacjom. Parafrazując chodzi o to żeby te zalety nie
przesłoniły wad (śmiech) Najbliżej i najdłużej byłem związany z witryną
http://www.portalliteracki.pl i z niej chyba najwięcej dla siebie
wyniosłem.
A Nieszuflada? Tam jest sporo poezji. Poleciłbyś ten portal „początkującemu” poecie?
Nie znam kogoś takiego jak „początkujący” poeta. Może poeta
szkolący warsztat? Albo się nim jest albo nie, albo się jest w ciąży
albo się nie jest. A to co się z tego urodzi zależy w dużej mierze od
postępowania w trakcie „ciąży”. Każdy „duży” vortal literacki wydaje
się do tego celu dobry, oczywiście przy stosowaniu pewnego subiektywnie
pojmowanego reżimu i samodyscypliny.
Pamiętasz moment w którym postanowiłeś wydobyć swoje wiersze z szuflady i pokazać je szerszemu gronu?
Pokazałem je Pani od polskiego pod koniec szkoły podstawowej.
Powiedziała: „ty Rybczyński nie masz co się pchać do ogólniaka bo nie
zdasz z polskiego”. Poniekąd mogła mieć rację.
Ale zdałeś z polskiego, ukończyłeś ogólniak, studia magisterskie, a teraz robisz doktorat.
Powracając jednak do BRAKU POTRZEBY LOTU – mógłbyś wybrać jeden
wiersz i zaprezentować go potencjalnym czytelnikom tomiku? Wiesz,
zastosować swego rodzaju „wstawkę”?
Nie czuję złości, bo najgorzej ma zwykle ten co nienawidzi .Czuję
potrzebę tolerancji z czysto egoistycznych pobudek. Coś co ma
przyciągnąć, nie odrzucić? Po to się wydaje tomik, żeby ktoś mógł
nabrać pewnych przekonań ad całości, pewnego spektrum. Skoro jednak
takie życzenie:
WŚRÓD NOCNEJ CISZY
Wśród nocnej ciszy poszedłem do diabła kiedy pojawiły się wątpliwości
w blasku niejasnego pochodzenia krzyżują się nawalone winą anioły ogłaszając świt bez kłamstwa cyniczni kolesie opłatkiem leczą kaca
pokrętna logika z ambony jeśli chcę to czego chcę wpierw muszę to oddać innym
On brakiem działania został na boga stworzony prawda to prawdziwe piekło chyba podpiszemy polisę
szatańska licencja żadnych cudzych grzechów wina nie wzbudza podejrzeń
_____________________________________ Wywiad przeprowadził: Robert Cichowlas
listopad 2007
|
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Tanatos dnia 16-11-2007 o godz. 22:58:08 | Super wywiadzik! Nawet nie wiedziałem, że nowy tomik został wydany.
Najbardziej spodobało mi się stwierdzenie:
"Poezja to ucieczka, proza to powrót. Jedno warunkuje drugie, stając
się jednocześnie zarzewiem pierwszego."
Cieszę się, że miałem przyjemność poznać Piotra na zlocie 2007.
A swoją drogą IMMORTAL to znakomity wiersz, także jeden z moich ulubionych.
Pozdrawiam. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 16:37:36 | | vice versa;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez luca dnia 18-11-2007 o godz. 08:41:22 http://www.clairvoyantwroc.pl | | Tak, pamiętam IMMORTAL z Kołobrzegu. Moim zdaniem, przynajmniej z tego, co czytałem, a na pewno nie wszystko, to najlepszy Ryby tekst. |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Des_Grieux dnia 16-11-2007 o godz. 23:13:36 | I've got wild staring eyes.
And I've got a strong urge to fly.
But I got nowhere to fly to.
Roger Waters
Motyw potrzeby latania (i jej braku, a może raczej braku miejsca, do którego można polecieć) wyskoczył mi mocno przy tekście " Turbulencja" - www.fabrica.iq.pl/artykul,25571.html.
Przejmujące do szpiku kości opowiadanie. Jak zresztą większość tekstów Autora, nieważne, proza czy poezja.
Wartościowy wywiad. Zarówno pytający, jak i odpowiadający sprawili się na szóstkę z kwiatkiem:-)
Kłaniam się pogodnie |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez wendlin dnia 17-11-2007 o godz. 00:02:16 | | Zgadzam się w ogólności, ale w szczególności to z tą Drawą trochę nie wyszło, może to jakoś przeredagować? |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 11:57:19 | | chyba teraz to już after birds;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 16:32:26 | | Dziękuję za komentarz |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 17-11-2007 o godz. 04:20:28 | a to taki remiks? znaczy tytuł jednego wiersza, a treść drugiego? ;-)
nef |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 16:47:20 | | DJ Stadziu;) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez yarre dnia 17-11-2007 o godz. 08:24:54 http://www.kolaseum.portalliteracki.pl | | cóż, panie Ryba, gratuluje tomiku oraz wywiadu. W imieniu własnym oraz Sławomira M. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 16:43:42 | | cóż, panie Yarre, dziękuję w imieniu swoim oraz proszę przekazać wyrazy szacunku Panu Mrożkowi |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez luca dnia 17-11-2007 o godz. 09:07:18 http://www.clairvoyantwroc.pl | | Gratuluję, Panu Rybie, wywiad dobry, ale... nie tutaj |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 16:35:24 | | Danke, danke Herr Luca. A gdzie to niby, w naszej-klasie?;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez luca dnia 17-11-2007 o godz. 19:33:26 http://www.clairvoyantwroc.pl | | Nie wiem, dlaczego, RYbko, przyszedł Ci akurat ten portal do głowy, ale skoro wolisz, to dlaczego nie? |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 20:01:04 | | Dlatego, że ten portal z punktu widzenia ekshibicjonizmu twórczego jest dla mnie jak najbardziej zasadny. Dlatego, że przez kilka lat tu ćwiczyłem warsztat. Dlatego, że tu wytworzył się świetny zespół i to nie wzajemnej adoracji. I dlatego, że nie warto tego wszystkiego przekreślać przez kilka zbitek słownych wypowiedzianych w afekcie |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez luca dnia 17-11-2007 o godz. 23:25:07 http://www.clairvoyantwroc.pl | | Jak widzę winy zostały przebaczone. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 11:48:07 | | jak widzisz? a może uczyniłem wyjątek pod tym wywiadem, ponieważ indolencja z mojej strony byłaby niegrzeczna? |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 14:22:56 | Wydaje mi się, że Lucy chodziło o odpuszczenie Twoich win ze strony adm (brak bana), czas może teraz na Twoje im odpuszczenie?
Bo chyba w fl łaczy ludzi coś więcej niż wzajemne sympatie, a co za tym idzie - nie powinny dzielić płytkie antypatie. [Że sobie tak pozwolę pomoralizować z letka ;-) ] |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 14:28:48 | | odpuszczenie win? wina sobie nigdy nie odpuszczam |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 14:44:46 | | nawet wina se czasem odpuszczasz, nie ściemniaj ;-) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez chkargas dnia 17-11-2007 o godz. 11:00:32 | Jeśli chodzi o sam wywiad. jw. chociaż wendlin ma troszkę racji, wyszło tam ciut niezgrabnie i mętnie w odpowiedzi. Ogólnie bardzo miło czytało mi się rozmowę kolegów.
Osobno, gratuluję tomiku i życzę sukcesu rynkowego. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 11:45:02 | A Ciebie Greq miało nie być jakiś czas;) tak jak mnie;)
sukces rynkowy murowany, już upatrzyłem sobie willę na Florydzie |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez chkargas dnia 18-11-2007 o godz. 13:16:52 | Prawda, ale"...może uczyniłem wyjątek pod tym wywiadem, ponieważ indolencja z mojej strony byłaby niegrzeczna?" ;)
Tak czy inaczej jeszcze raz moje szczere gratulacje. Twój tomik zostanie solidnie przemaglowany przez Greka. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 13:42:35 | | Efcharisto;) nie ukrywam, że Polonos na to liczy;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez chkargas dnia 18-11-2007 o godz. 14:50:18 | | Parakalo, tipota, o Polonos ma to jak w banku. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 16:40:15 | | meldujemy wykonanie zadania |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez rahl dnia 17-11-2007 o godz. 11:48:21 | | Gratuluję nowego tomiku Piotrze, bo jak pewnie wiesz (a jak nie, to już wiesz:) ), kibicuję Twoim wierszom (i Osobie:) ) odkąd je poznałam. Wywiad interesujący, dowiedziałam się trochę nowych rzeczy i o pisaniu Autora i o nim samym. A tak na marginesie:) - "Górnolotna retoryka fruwania dla fruwania jakoś do mnie nie trafia.", hmm do mnie wręcz przeciwnie!, ale to nie przeszkadza mi pochylać się nad Twą twórczością:) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 16:30:45 | Dzięki Rahl, to poniekąd wymusza nowe obszary eksploracji;)
Postaram się nie zawieść;) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez UkrytyDzban dnia 17-11-2007 o godz. 12:31:55 | Jestem pełen uznania dla osoby, która wywiad przeprowadziła i dla Piotra Rybczyńskiego.
Rzeczowe pytania, interesujące odpowiedzi. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 20-11-2007 o godz. 11:48:32 | czyli nudy, najlepsze były niepublikowane pytania i odpowiedzi
R. |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 16:27:50 | Jako autor chciałbym na wstępie podziękować wszystkim za życzliwe komentarze. Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję do tych, którzy swoimi krytycznymi uwagami przyczynili się do powstania niniejszego tomiku w jego finalnym kształcie. Nie chodzi mi o pomoc w technicznej obróbce (żeby nie było niedomówień, za nią też jestem dozgonnie wdzięczny;) ale szeroki i rozciągnięty w czasie kontekst publikowanych i komentowanych na FL tekstów.
No i przede wszystkim dziękuję Robertowi za inspirującą konwersację (inaczej będzie mnie straszył po nocach;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez mictlantecutli dnia 17-11-2007 o godz. 16:43:56 http://www.rcichowlas.blogspot.com | Nie chciałbym tu ostentacyjnie klepać autora tomiku po ramieniu, bo takie zagrywki zwykle irytują postronnych, zatem postaram się krótko i na temat.
Rozmowa z Rybą była i dla mnie inspirująca i niezwykle interesująca. Jako jeden z jego oddanych czytelnikow, ze względów "wywiadowych", miałem przyjemność zapoznać się z BRAKIEM POTRZEBY LOTU i choć zazwyczaj poezja nie wzbudza we mnie większego zainteresowania, lektura tomik Piotra sprawiła, że po moim karczychu przeszły ciery, a włos zjeżył się na głowie niczym kolce jeżozwierza :-) To tomik, który można zabrać ze sobą w podróż pociągiem by podelektować się finezją językową, to także tomik, którego zawartość pozostawia w człowieku mnóstwo niepewności, obawy, lęków. Tego już nie da się przeanalizować, przyswoić, przetworzyć na własny punkt widzenia w pociągu podczas podróży...
Tymi słowy skromnie podziękuję Piotrowi zarówno za to, że zechciał udzielić mi wywiadu jak i za porcję doskonałych, niezwykle wartościowych wierszy.
I oczywiście gratuluję. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 13:57:50 | | Pani Anastazja byłaby wzruszona mogąc przeczytać Twe słowa ;-) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez fircyk dnia 17-11-2007 o godz. 18:19:57 | | Gratki, ale masz przechlapane, żeś w biesowskie krzaki nie zbłądził w międzyczasie ;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 18:41:53 | | ryba czy micek ma przechlapane?;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez fircyk dnia 17-11-2007 o godz. 19:06:58 | | no przecież Ty, bo Micek nie wiem, czy lubi ;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 19:19:46 | | noc, pustkowie, wycie wilków. Lubi na bank;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez fircyk dnia 17-11-2007 o godz. 19:34:21 | | się wybierzcie razem :) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 19:42:40 | | strach się bać;) już każdego z nas rozczłonkował chyba w jakimś opowiadaniu;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 19:35:58 | | najgorsze, że sam czuję z tego tytułu niesmak;( i jeszcze perfidnie wysłałem dwójkę forpoczty, która pewnie szkód narobiła;) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 17-11-2007 o godz. 18:40:40 | Cieszę się, że zajrzałam tu dziś przypadkiem (taki odruch automatyczny), bo mogłam przeczytać ten interesujący wywiad.
Mówiąc kolokwialnie - daje do myślenia.
Moje pełne uznania dla Piotra Rybczyńskiego wyobrażenie o jego bogatym wnętrzu znalazło kolejne potwierdzenie. A parę fraz z tekstu na pewno sobie zapamiętam i będę do nich powracać.
Wydany tomik ma świetny tytuł i jak widać podobną mu zawartość, już bym chciała go mieć. Będę szukać.
Dobra robota "wywiadowcy" Roberta Cichowlasa.
Gratuluję obydwu Panom.
Bairam (niezalogowana)
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 23:20:00 | Szanowna Pani Bariam, proszę nie zawstydzać ryby, ponieważ wbrew pozorom takie zachowanie uwłacza jego reputacji;)
z wyrazami szacunku
Ryba |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez aleksandra dnia 17-11-2007 o godz. 20:27:37 | Gratulacje dla naszego Ryby i dla Roberta za świetny wywiad.
Gdybym chciała przytoczyć wypowiedzi autora dla mnie interesujące, pełne refleksji na temat twórczości, potrzeby tworzenia
i samych twórców, musiałabym zacytować większą część wywiadu.
Wyłania się tu niezwykła osobowość autora i dystans jaki ma
do własnych tekstów, co pozwala mieć nadzieję na dalszy
twórczy okres w jego życiu, czego serdecznie życzę. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez mictlantecutli dnia 17-11-2007 o godz. 20:45:47 http://www.rcichowlas.blogspot.com | | Tu się muszę wtrącić, bo aleksandra poruszyła dobry temat - skromność Ryby. Dziewczyno, Ty byś musiała przeczytać odpowiedzi na niektóre pytania, które zadawałem Piotrkowi z nadzieją, że jako luźna rozmowa, wejdą jako dodatkowe do wywiadu. Facet nie chciał polecać, niechętnie rozmawiał o samych wierszach i czuł wyraźne zakłopotanie gdy w pytaniu było słowo pochwały, zaprzeczał swemu geniuszowi!:)) To rzadka cecha utalentowanych. Zauroczył mnie facet:))) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 21:11:14 | ostatnio odrobinę też nieśmiało zajmuję się tańcem klasycznym;)
ale to temat na osobny wywiad;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 22:03:19 | | troche Travolty, odrobina Swayze i 'Brudny Taniec III' |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 00:54:13 | | oczywiście serdecznie dziekuje Olu za pozytywny komentarz. Inaczej też bym serdecznie podziękował;) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez soroka dnia 17-11-2007 o godz. 21:10:33 http://soroka.netne.net/ | Gratulacje Rybo. Teraz czekam, aż się tomik ukaże i będzie można go sobie kupić. A z dedykacją by mi sprawił jeszcze większą przyjemność:))
A dla Mica także gratulacje za przeprowadzony bardzo ciekawy wywiad. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 17-11-2007 o godz. 21:43:04 | | droga Soroko;) najpierwsze gratulacje zasadne będą po pierwszej pobieżnej lekturze. Na razie tylko Micek sobie zapracował;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez soroka dnia 18-11-2007 o godz. 07:32:20 http://soroka.netne.net/ | To racja :)
Ryba zawsze był skromny, oszczędny w słowach i wyrażaniu emocjii :)
Rybo złoty, w każdym razie ja czekam, a jeśli odkryję w tomiku więcej wierszy niż te, które czytałam na stronie, albo coś co mnie zaskoczy, to tylko mój zysk :)
I bardzo jestem ciekawa grafik Twojego ojca. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 14:23:07 | | grafiki są gutt;) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Rotkappchen dnia 18-11-2007 o godz. 00:06:23 | Czyli czas zbierania :) Przeczytałam. Wywiad z wielu stron ciekawy. Spodobało mi się o pszczołach (żeby coś wymienić z tego ciekawego), ze względu na obrazowość. Ponieważ zawsze lubię dodać coś od czapy, podzielę się refleksją. Na mnie kiedyś zrobiła wrażenie taka myśl (nie pamiętam czyja, podejrzewam jakiegoś Niemca), że degrengolada homo sapiens zaczęła się w momencie, kiedy ludzki mózg osiągnął pewną krytyczną objętość. Po prostu jest za duży i nie ma co robić, więc zajął się sztuką, religią i ogólnie - autorefleksją. I stąd mu się czasem zdaje, że atakują go jakieś pszczoły, kiedy sprawy toczą się swoim zwyczajnym torem ;)
A tomik - dobra wiadomość, że wychodzi. Pierwszy bardzo lubię, myślę, że z drugim nie będzie wiele inaczej. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 11:39:51 | | To temat na odrębny wątek i dyskusję;) gwoli jasności przykład jest wyciągnięty z kapelusza, nie żeby mi się zdawało, ze grozi mi zmasowany atak owadów;) wracając do meritum to mam nadzieje, że utwierdzisz się w przekonaniach |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Rotkappchen dnia 18-11-2007 o godz. 19:35:31 | | No raczej. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 20-11-2007 o godz. 09:59:35 | będzie leppiej
R |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 14:10:15 | | te rozstania i powroty;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 18-11-2007 o godz. 20:09:07 | | najważniejsze, że wszystko jest ok i będą żyli dugo i szczenśliwie |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 20-11-2007 o godz. 11:50:37 | | długo na bank;) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 18-11-2007 o godz. 10:01:11 | Gratulacje
pozdrawiam
ANN |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 22-11-2007 o godz. 22:24:50 | Dziękuję
odpozdrawiam
RYB |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 11:13:01 | A teraz słowo na niedzielę, czyli recenzja Bekasa:
Jak „Ryba” (Piotr Rybczyński) – wbrew prawom Natury – ma głos, to przeważnie klnie, a jak przestaje rzucać (nieswoim) mięsem, to się ulirycznia jakby wstąpiło w Niego 51 Pli (podmiotów lirycznych), najczęściej niesprecyzowanych. Tu są świadectwa tej degrengolady i moralnego upadku „Ryby”.
Jest jeszcze trzecia pasja Autora: studiowanie Prawa, które silnie dryfuje stronę „dr” 9koniecznie bez kropki). Nie będę o tym pisać, bo to mi się źle kojarzy. Niby jak „prawo”, to i „sprawiedliwość” Jedynie w zbójnickiej piosence pt. „Łorawa” dostrzegamy tożsamość tych pojęć, zawartą w takim oto fragmencie:
„Którędy chadzali, którędy chadzali
Łoracy do Prawa”.
Tymczasem życie (Ryba napisałby: rzyć) jest głęboko niesprawiedliwe. Taki „Ryba” wszystko wydaje i wszystko mu się wydaje (są dowody w wierszach!). a ja od lat nie mogę wydać swojej prozy, chociaż wydaje mi się, że jest całkiem, całkiem... Przepraszam za ów egoistyczny watek, ale niech „Ryba” – skończony egoista – zobaczy wreszcie jak cierpią inni egoiści. Nie czytałem Jego wierszy, bo i po co? Postanowiłem być, bowiem, duchowo bogatszy od „Ryby”, który nie tylko musiał przeczytać to, chociażby dla korekty, ale i napisać. Współczuję Mu. Teraz martwi się, jak zostanie przyjęty przez PT Publiczność (Czytającą). Odchodzi od zmysłów. Naturalnie – w stronę Prawa.
Na miejscu Czytającej Publiczności dałbym sobie siana z ta poezją, zwłaszcza „Ryby”; bez rymu, bez rytmu, a czasami, to i bez sensu.
Czy jakiś jest sens czytać coś bez sensu? Oto głęboko metafizyczne pytanie. „Ryba” Państwu na nic nie odpowie, bo sam nie wie. Dlatego jest dwudyszny. Rozciągnięty między Nauką (jeśli Prawo można nazwać nauką) a Liryka. Naturalnie, to są moje subiektywne przekonania. Wszyscy krytycy wyrażają tylko swoje zdanie i nie warto się nim przejmować. Można jednak i całkowicie obiektywnie. Do tego celu trzeba trochę pracy. Policzyć „Rybie” używane w Jego wierszach znaczące słowa ; rzeczowniki, przymiotniki, czasowniki i przysłówki. Później podsumować; co, czego, ile razy.
Prawda dama wypłynie na wierzch.
Przeciętny człowiek używa 3-5 tysięcy słów, średniej klasy pisarz – 20 tysięcy. James Joyce 60-80 tysięcy. A ile „Ryba”? Już miałem się zaprząc do mrówczej pracy, gdy przypomniałem sobie, że przecież nie istnieje słownik frekwencyjny współczesnej polszczyzny i nie ma z czym porównywać bogatego – pomijając klątwy – słownictwa „Ryby”.
Tym sposobem ocaliłem się przed harówką i (nadmiernym) obiektywizmem. „Na oko” widać, że takie słowa jak „infografika”, „spot”, ekshortacja”, „horus” ‘Xiang” z trudem mieszczą się w pierwszych pięćdziesięciu tysiącach wyrazów współczesnej polszczyzny., a więc „Ryba” bogate słownictwo ma. I tej zalety nikt Mu nie odmówi.
Zgodziłem się przypomnieć taką niekwestionowalno-obiektywną Prawdę pod warunkiem postawienia mi sutego obiadu. Operacja ta nie była dla „Ryby” niebezpieczna bo jestem weganinem., jednak obiadu mi nie postawił, przeto muszę zgłosić najważniejsze zastrzeżenie; Piotr Rybczyński już w samym tytule polemizuje z Adamem Mickiewiczem. Gdy Wieszcz prosił młodość, aby podała mu skrzydła, Rybczyński nie chce nawet słyszeć o żadnych skrzydłach. Odmawia lotu. Wymiguje się, że wcale nie odczuwa takiej potrzeby. Nie chce być wieszczem i już. To strasznie smutna okoliczność; niech Czytelnik wykombinuje sobie skąd ta stanowczość.
Czerwiec, 2007 r.
Bekas (Andrzej Tchórzewski) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 13:59:08 | | Wreszcie mam okazję publicznie pozachwycać się tą recenzją - bekas, jesteś wielki! :-) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Lukasz_Stadnicki dnia 18-11-2007 o godz. 15:11:59 http://www.portalliteracki.pl | | Tylko był jeden problem, wybrać z tej recenzji coś co nadawałoby się do druku i wydawało się chociaż na ćwierci poważne. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 22:18:47 | | Wiem, nie każdy by skumał podtekst i dowcip, niestety. A szkoda :-( |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Greta dnia 19-11-2007 o godz. 00:58:41 | Podtekst i dowcip? Jedyny, z jakim mam problem, to ten z wypowiedzi Nefrytowej. Ale może mnie koleżanka oświeci, gdyż według mnie, ta recenzja jest dość w poprzek i niewiele z niej wynika ( a już na pewno nie to, że Tchórzewski jest pod wrażeniem poezji Rybczyńskiego z powyższego tomiku, no ale może Panowie rozmawiali na czacie). Ja przepraszam, że nic o wywiadzie, jeszcze nie zdążyłam przebrnąć, ale zatrzymała mnie własnie ta recenzja.
Greta |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 19-11-2007 o godz. 01:48:27 | "Podtekst i dowcip? Jedyny, z jakim mam problem, to ten z wypowiedzi Nefrytowej."
No i własnie w tym problem, że - jak pisałam - niewielu poczuło blusa podczas czytania tej recenzji :-))
Rzecz jasna, skoro koleżanka prosi - wyjaśnię w czym dowcip i podtekst. Ano jako przedsmak tomików wszelkich wstawia się recenzję, z której wynika niezbicie, że ma sie oto przed sobą dzieło wiekopomne, a autor jest jedyny w swoim rodzaju. Tutaj nic z tych rzeczy, tu autor jest człowiekiem, w dodatku nie świętym bynajmniej :-).
W drugim akapicie mamy podobny sarkazm co w pierwszym, tyle że tym razem recenzent bierze na tapetę recenzenta. I przedstawia recenzenta jako kogoś komu nie do konca wszystko wyszło w zyciu (zwykle recenzent delikatnie daje czytelnikom do zrozumienia, lub robi to wprowadzający do recenzji redaktor, jak wielką jest osobistością, bysmy nie mieli wątpliwości, że przemawia do nas wielki człowiek).
"Nie czytałem Jego wierszy, bo i po co?" - czy recenzenci piszący sztampowe recenzje pełne zachwytów (korzystając przy tym z "kopiuj/wklej", aby na pewno czytali przedtem to, co recenzują? Z podtekstu Bekasa wynika, że niekoniecznie.
"Zgodziłem się przypomnieć taką niekwestionowalno-obiektywną Prawdę pod warunkiem postawienia mi sutego obiadu." - recenzentom zwykle płacą za zachwyty. No, przynajmniej suty obiadek stawiają. Ryba sie nie spisał, to ma ;-)
Ogólnie kpina z typowych recenzji, taka antyrecenzja. Mnie to bawi. Ale Ciebie, Greto, nie musi. I to bez względu na to, czy łapiesz dowcip czy nie łapiesz. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Lukasz_Stadnicki dnia 19-11-2007 o godz. 11:03:53 http://www.portalliteracki.pl | | Krąg zabawy taką antyrecenzją jest chyba dosyć zawężony. Mnie bawi, ale dlatego, że znam recenzenta i recenzowanego. W innym wypadku pewnie uznałbym to za zupełnie pusty wygibas. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 19-11-2007 o godz. 11:47:42 | Cos w tym jest. Choć wg mnie pustym wygibasem nie jest tak czy siak (w każdym razie nie cała).
Niemniej jednak recenzja zdecydowanie nie pasuje klimatem do tego tomiku. Bo wprowadza taki lekki, dowcipno-cyniczno-ironiczny ton, jakby było to preludium do zbioru fraszek czy humoru politycznego. Przy tym tomiku byłaby nie na miejscu po prostu. Zwłaszcza dla kogoś, kto faktycznie nie zna dowcipu obu zainteresowanych panów. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Greta dnia 19-11-2007 o godz. 14:20:34 | No właśnie, Nef, wyszło na to, że się poniekąd ze mną zgadzasz - choć nie musisz tego absolutnie na głos przyznawać. Bo to JEST recenzja do tego właśnie tomiku, za tem używając języka gimnazjalnego (raczej na miejscu w tym wypadku, a Panowie z tak nieograniczonym poczuciem humoru, na pewno dowcip złapią) to czysta żena. Pomijając już coś, co nazwałabym dobrym smakiem. Ale to również (ponoć) kwestia umowna.
Czy zatem mam rozumieć, że zachwyt Twój wzbudza recezja twór autonomiczny, w oderwaniu od tomiku, do którego niejako została "zamówiona"?
Ukłony
Greta |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 19-11-2007 o godz. 15:23:09 | Zachwyt mój dotyczy recenzji jako recenzji. Zamysłu, wykonania, dystansu (do siebie, świata, literatury) itd. I początkowo nie widziałam nic zdrożnego w tym, by recenzja znalazła się w tomiku. Dopiero kiedy wysłuchałam racji Łukasza, spojrzałam na recenzję nieco inaczej i musiałam (choc nie bez bolu ;-) zgodzić się z Łukaszem w tej kwestii. I tyle.
Ale żenady tu żadnej nie widzę, mimo wszystko. To pewnie kwestia tego, co kogo żenuje. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 19-11-2007 o godz. 15:42:29 | Myślę, że recenzja Bekasa – jest niestandardowa. Trudno nazwać to recenzją. Tak umówili się obaj Panowie. Taka ponoć miała być. Wydaje mi się, że dziś w dobie „powszechnego sukcesu”, gdzie krytycy narobili wiele złego, bo na zamówienia piszą recenzje „och i ach”, sama słodycz, wielkie rzeczy, wielka twórczość. Po to, by nie stracić pracy. Dziś nawet złe rzeczy są „świetną twórczością”, wszystko pod marketing. Czytelnikom owe recenzje zapewne się już znudziły, bo wszystko jest „pod jedno kopyto”.
To, co napisał Bekas (sam często pisze o sobie z sarkazmem), jest zapewne „antyrecenzją” i kto wie, czy w dobie powszechnego lukiernictwa, właśnie taka opinia na okładkę nie miałaby większego wzięcia niż cukierkowate „lizanie tyłka” poecie już po debiucie. Nie widziałam książki, nie wiem, co jest na okładce. Jeśli z niczego wydawca nie skorzystał – to tylko może świadczyć, że się przestraszył. Jestem ciekawa, co Ryba na to. To przecież miało chwycić. Zainteresować „na przekór”. To, co wpisuje się na okładki nie jest równoznaczne z recenzją krytyczną. I na taką musi zaczekać Ryba. Aż się książka ukaże.
pozdrowienia
Anngoya |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 19-11-2007 o godz. 16:45:23 | Ryba byl (i pewnie nadal jest, nie wiem, sam sie, jak sądzę - wypowie w tej sprawie) recenzją zachwycony i rzeczywiście taką chciał (jakby co zgłaszam sie na świadka ;-). Więc mam nadzieję, że wszelkie krytyczne słowa nie zostaną odebrane jako atak na Bekasa, bo Bekas spisał sie na medal. Autor chciał antyrecezję, bez żenująco-mdlącego lukru, i taką dostał.
Tyle że poezja to trudny "towar", więc nie dziwi mnie dmuchanie na zimne ze strony Wydawcy.
Jako że zarówno lukrowana recenzja, jak i antyrecenzja mogłyby mieć i swoich zwolenników, i zaciekłych przeciwników, sądzę że dobrą decyzją jest zostawienie tomiku bez jakiegokolwiek wstępu (nie licząc fragmentów na okładce). |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 19-11-2007 o godz. 17:22:46 | Przyznam, że ostatnio jestem świadkiem, żenujących imprez. Aż się sama sobie dziwię, że chce mi się jeszcze pisać. Od czasu do czasu. Na imprezach są wyłącznie piszący poeci. Zainteresowania z zewnątrz prawie nie ma. Zdarzają się imprezy, konkursy, gdzie się zmusza poetów do uczestnictwa w tych imprezach. Doprawdy. Inaczej rzecz się ma z literaturą prozatorską i to tej mniejszego lotu. Dziś gdzieś wyczytałam w wiadomościach, że niemalże 50% Polaków nie potrafi ocenić tego, co czyta. Nie rozumie tego. Skoro wiersz Konopnickiej "Na jagody" potrzebuje przypisów - o czymś to świadczy. O dużym ubóstwie językowym. A Rybie życzę największych sukcesów.
ANN |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 20-11-2007 o godz. 09:57:20 | Ad recenzji trudno się nie zgodzić. Jest to najfajniejsza laurka, jaką otrzymałem. Jest wyrazem buntu przeciwko kanonom niebezpiecznie oscylującym na granicy peanu i sztampy powielanej w nieskończoność przez znakomitą większość recenzentów.
Wydawca się przestraszył, ale jednak skorzystał z polemiki z Mickiewiczem;) O ile Bekas wyrazi zgodę, recenzja zostanie w całości opublikowana w trybie recenzji fabrycznej.
z wyrazami
Ryba |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Lukasz_Stadnicki dnia 20-11-2007 o godz. 11:30:35 http://www.portalliteracki.pl | Tak tak, teraz to autor na wydawcę zrzuca. No pewnie ;)
Krytyczna owszem, pretensjonalna owszem, ale po prawdzie dla mnie to jest recenzja w pierwszym rzędzie ośmieszająca autora. A umykając od sztampy i grając z konwencją także da sie coś ważnego o czytanym dziele przemycić. W wypadku tej recenzji można szczerze uwierzyć, że recenzent nawet nie czytał dzieła a to już przesada. Książka ma trafiać do różnych odbiorców, dlatego nie może się zawężać do żartów, które są zależne od kręgu znajomości i od poczucia humoru, które bywa różne. Generalnie sądzę, że recenzja czy wstęp w książce nie mogą jej szkodzić, tu wchodzi się od razu na pewien ton dziwacznego buntu, rzekłbym nawet do przesady młodzieńczego, co zupełnie nie licuje z liryczną zawartością tomu, która z kolei nie licuje zupełnie ze słynnym, image ryby - ale to zupełnie inna bajka :) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 20-11-2007 o godz. 12:02:09 | nie zawinił ani wydawca ani autor, zawiodła korekta;)
nie do końca ośmieszająca go chyba. Idea recenzji jest słuszna, jednak nastąpił brak korelacji z przekazem merytorycznym. Mea culpa, posypuję głowę popiołem. Zasugerowałem Bekasowi wyraźnie czego oczekuję, na co Bekas przystał z radością;)
R.
Pees: Co z czym nie licuje? No comprende;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 20-11-2007 o godz. 12:53:38 | "nie zawinił ani wydawca ani autor, zawiodła korekta;)"
No, kurde, nie narzekaj tak na korektę, bo w końcu wyjdzie na to, że to ja spartolilam wszystko i nawet zmasowany atak owadów to moja wina ;-)
Ja pozwolę sobie w tym miejscu od razu powiedzieć, że posiłkowy sztab korekty w tym wypadku za korektę nie odpowiada :-D [Stadziu, jak tam będzie coś nie ten teges, to wieczorami będziesz mnie flamastrem z tomiku usuwał ;-) ]
Ad recenzji - Wydawco, nie dramatyzujcież tak. Recka nie osmiesza Autora jako tako, ale cały światek literacki, do którego i Autor recenzji też przecież nalezy. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Lukasz_Stadnicki dnia 20-11-2007 o godz. 18:16:22 http://www.portalliteracki.pl | | Bo dobre ludzie jesteście. Ja natomiast jak widzę tomik z dziwacznym wstępem i pretensjonalnym to już raczej go odkładam. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 20-11-2007 o godz. 20:33:00 | | wszystko ma swoje zady i walety, aczkolwiek sporo w tym prawdy jest |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 20-11-2007 o godz. 13:42:59 | | ewidentnie taka myśl mu przyświecała. Tzn. nie wydawcy ad usuwania flamastrem danych personalnych korektora, ale Autorowi recenzji |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 20-11-2007 o godz. 22:17:27 | Łukaszu, dziś jest świat inny. Też myślałam tak jak Ty, dziś wiem, że jest inaczej. I taka antyrecenzja może więcej znaczyć, niż profesjonalna. Coraz więcej we mnie cynizmu i "negatywnej refleksji" niż dawniej. Np. dziś dowiedziałam się, że za poprowadzenie wieczoru osobie-poetce (która mi zaproponowała napisanie recenzji, bo ciepło o jej twórczości mówiłam) - powinnam powiedzieć wprost, że za napisanie takiej recenzji trzeba zapłacić. Stwierdziłam, że jednak nie mieszczę się w takim kanonie. Bekas też. Zatem cenię uczciwośc Ryby i Bekasa. Być może obaj uprawiają hucpę. Ale ta hucpa potrzebna jest dla uzdrowienia krytyki polskiej.
pzdrawiam
ANN |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 14:00:58 | ...I żyli długo i szczęśliwie... ;-)
PS. Ryba, jesteś skończony, imidż Ci właśnie padł ;-))) Jeśli o mnie chodzi, to bardzo, kurde, dobrze, boś durny se ten imidż wykombinował ;-) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 14:44:44 | | popracuję nad tym, wszystko jeszcze jest do nadrobienia;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 22:11:06 | | Nie no, zdecydowanie musisz popracować, bo przeciez z tak szarganą reputacją nie bedziesz w stanie żyć, Ty tego nie udźwigniesz po prostu ;-) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 14:08:53 | Mic, gratuluję wywiadu. Jestem pełna podziwu dla zmyślności pytań (dających szerokie spektrum odpowiedzi) i talentu wyciągnania z osoby przesłuchiwanej tego, co nie tak łatwo z niej wyciągnąć;-). Panu Piotrowi R. natomiast gratuluję błyskotliwych, ciekawych odpowiedzi.
I jak tradycja każe - pozdrawiam obu panów serdecznie ;-) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 14:13:18 | | Micek normalnie w Polskich Nagraniach powinien pracować;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 18-11-2007 o godz. 14:36:52 | | To ten okropny neopogański kanał bez Ojca Dyrektora? |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez mictlantecutli dnia 18-11-2007 o godz. 15:00:40 http://www.rcichowlas.blogspot.com | | For time to time facjata Rydzyka się pojawia, ale to tylko podczas jakiegoś szumnego (czyt. mega-kontrowersyjnego) politycznego wydarzenia. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez mictlantecutli dnia 18-11-2007 o godz. 14:20:21 http://www.rcichowlas.blogspot.com | Nef, za ciepłe słowo wielkie dzięki, rzeczywiście łatwo wcale nie było! Piotrek to wspaniały rozmówca, ale i cholernie wymagający, jeden z tych co to o pierdołach nie mają ochoty dyskutować. Wiedziałem o tym od samego początku i pipsum dyrdum dostawałem kiedy zdarzyło mi się "luźniejsze" (czyt. dla Ryby bezsensowne) pytnie wysłać i kiedy przylatywała odpowiedź w stylu "Tak, tak, uwielbiam płatki kukurydziane":) To jednocześnie cholernie inspirujące. Człowiek uczy się całe życie, a Piotrek to jedna z tych osób, która naucza nawet o tym nie wiedząc.
Znowu pojechałem kremem czekoladowym... a dopiero co maila dostałem, ze mam zamknać dziub, bo się robi jak w cukierni;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 18-11-2007 o godz. 14:41:04 | | Micku, w stu procentach się z Tobą zgadzam :-) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez acom dnia 18-11-2007 o godz. 20:01:07 | wyrazy uznania dla obu Panów.
Gratuluję. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 22-11-2007 o godz. 22:10:58 | | dzięki Mamo |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 22-11-2007 o godz. 22:30:15 | To do Ryby? Aleście się zżyli ;-) :-D
nef |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 22-11-2007 o godz. 22:36:18 | | nie wątpię :-) |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Macierzanka dnia 19-11-2007 o godz. 19:47:53 | | Rybo cny, moje szczere gratulacje (takoż i mic). A że Rybka lubi pływać, to się musi dzisiaj nataplać w komplementach zasłużonych. Pozdrowienia. M. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 20-11-2007 o godz. 10:00:42 | plum,plum
vice versa
R |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Tyler69 dnia 19-11-2007 o godz. 23:25:37 | | Ja ten wywiad mniej trochę wolę. |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 20-11-2007 o godz. 09:58:33 | trochę pretensjonalny, prawda?
R |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 22-11-2007 o godz. 18:54:06 | zazwyczaj nie lubię dłuższych form ale to dobry wywiad, czuje się
zachęcony do przeczytania :) a tobie rybo gratuluję tomiku ! pozdr. atma |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 22-11-2007 o godz. 22:21:06 | moja w tym głowa, żeby Ci to było dane;)
ryba pozdrawia atmę też |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez werjust dnia 21-11-2007 o godz. 00:36:04 http://werjust.blox.pl/html | Wiecie co, bardzo trudno skrobnąć cokolwiek negatywnego nt tego wywiadu. Sami jesteście sobie winni tej cukierni, ot co.
Micek, zastanawia mnie jak tym razem tworzyłeś pytania do wywiadu?
Mnie strasznie rozbawiły pierwsze pytania i odpowiedzi Ryby. Widać było, że źle się czuje w charakterze osoby odpytywanej, zwłaszcza to widać w wypowiedzi, kiedy zmienia tfu trawestuje mickowe pytanie ;)
Ryba, wieloktornie mówiłam, że wolę Cię jako prozaika i słowo podtrzymuje, co nie przeszkadza Tobie pogratulować. Co też czynie.
I czekam na kolejne opowiadanie ;)
Pozdrawiam ;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 21-11-2007 o godz. 23:52:59 | Micek naprawdę nie miał łatwo, wykazał jednak, iż charakterologicznie jest połączeniem dalajlamy z mistrzem Jodą.
Pytanie: Dla jakiej grupy czytelników przeznaczony jest twój najnowszy tomik?
Odpowiedz: To wykształcony heteroseksualny nieżonaty agnostyk płci męskiej urodzony między 1966-1988 rokiem post Christum natum.
Ghandi by nie wyrobił;)
Też wolę siebie jako prozaika, potraktujmy to jako wypadek przy pracy;)
Za gratki dziękować;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez werjust dnia 22-11-2007 o godz. 16:24:40 http://werjust.blox.pl/html | Wiec skąd się wzięła inna odpowiedź w wywiadzie? ;) Sam przetłumaczył odpowiedź z polskiego na nasze czy powiedział: Ryba walnij się w łeb i odpowiedz żeby ktoś oprócz ciebie zrozumieł ten bełkot? ;)
Nie wiem który z Was wpadl na ten pomysł z wywiadem, ale myślę, ze to był strzał w dziesiątkę. A w swoich rolach obaj byliście rew... chciałam powiedzieć znośni ;) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 22-11-2007 o godz. 16:56:20 | | Mic najwyraźniej w ogóle se pytanie odpuścił, bo odpowiedzi nie dało się raczej przetłumaczyc :-) No bo nie problem w zrozumieniu, ale w straszliwym zawężeniu odbiorów ;-) Np. my odpadłybysmy w przedbiegach, bo nie jestesmy wykształconymi heteroseksualnymi (tu akurat to bysmy się jeszcze jako tako załapały ;-)) nieżonatymi agnostykami płci męskiej ;-) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 22-11-2007 o godz. 22:31:41 | | wyobrażam sobie :-D |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 22-11-2007 o godz. 22:07:59 | | Skąd wiesz? Coś o metalowej rurce chyba pisał, ale z kontekstu nie wynikalo czy miał się sam o nią uderzać, czy pomóc mi zakończyć wywiad w trybie pilnym |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 22-11-2007 o godz. 17:02:28 | Bez poezji najprawdopodobniej nie byłoby prozy.
Z powodu eksplozji potencjalnego prozaika ;-) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez mictlantecutli dnia 22-11-2007 o godz. 22:30:43 http://www.rcichowlas.blogspot.com | | Eksplozji w stylu gore. Z Rybą mamy plany aby zrobić cos razem w tych klimatach;))) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez nefrytowa dnia 22-11-2007 o godz. 22:33:01 | | Ja też lubie mordować, jakby co. I mam niezłe pomysły na tortury, więc jakby co, to walcie jak w dym ;-) |
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Ryba dnia 22-11-2007 o godz. 22:42:20 | | to będzie ostatni ale duży projekt |
|
|
Re: O potrzebie lotu i BRAKU POTRZEBY LOTU /wywiad z Piotrem Rybczyńskim/ przez Anonimus dnia 01-12-2007 o godz. 20:42:25 | | bardzo interesujący wywiad |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2011 poczta małpiatka portalliteracki.pl Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione. |
Reklama w Portalu Literackim
|
|