Javascript Menu by Deluxe-Menu.com
Poezja i proza - Portal Literacki
  Zarejestruj się Strona główna  ·  Twoje konto  ·  Wyślij tekst  


Dzieła wybrane
· Sala motyli /fragment powieści pt. Homo viator/*
· Strażnik /opowiadanie ponadczasowe/ *
· Dubliner /wiersz/ **
· Czarny Papież /dyptyk/ * *
· PRAJĘZYK /zbiór wierszy/ * * *

[ Dzieła wybrane ]

Nowe recenzje

· DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz
· I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna
· INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert
· OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
· SKANDALE, WANDALE I..., Rachlin Harvey, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina
· ODRĘBNA RZECZYWISTOŚĆ, Castaneda Carlos, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Majewski Janusz
· WYKORZYSTAJ POTĘGĘ PODŚWIADOMOŚCI W PRACY, Murphy Joseph, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz

[ RECENZJE ]


- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne

Przeszukaj stronę



ZAPRENUMERUJ
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail.

NA FORUM
Przeszukaj forum
 
[ Index ]
Ostatnie posty

Jak zbudować zwycięski wiersz? - 2010-07-30 21:29Jak zbudować zwyci...
FAREWELL - 2010-07-30 08:08FAREWELL...
I Ogólnopolski Konkurs na autorską książkę poetycką im. T. Karpowicza - 2010-07-25 18:11I Ogólnopolski Kon...
publikacja , niemoznosc usniecia tekstu a wydawcy itd. - 2010-07-23 09:50publikacja , niemo...
Co oznacza ocena czytelników przy komentarzu? - 2010-07-20 09:32Co oznacza ocena c...
No to się pochwalę, można? - 2010-07-16 19:12No to się pochwalę...
Muzyczne ogórki - 2010-07-16 00:37Muzyczne ogórki...
Literacki rokendrol - 2010-07-15 22:44Literacki rokendro...
Audycja Poetycka - 2010-07-14 13:29Audycja Poetycka...
Lipcowa depesza F-K - 2010-07-12 23:27Lipcowa depesza F-...

Powered by: Splatt Forum V 4.4.0!


REKLAMA



WSPÓŁPRACA













Artykuł: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./
Wysłano dnia 06-06-2009 o godz. 22:07:01.

Wywiad Autor: werjust

26 czerwca do księgarń trafi pozycja TWARZE SZATANA, autorstwa Roberta Cichowlasa i Kazimierza Kyrcza Jr. Obaj autorzy współpracują już od jakiegoś czasu, mają na swoich kontach publikacje zarówno książkowe, jak i w prasie i Internecie. Ich pierwsza wspólna praca będzie zawierać 22 opowiadania grozy i zostanie wydana przez wydawnictwo Grasshopper.

Zapraszam na wywiad z autorami TWARZY SZATANA:



„Twarze szatana” to Wasza debiutancka książka, choć piszecie od dawna. Powiedzcie, jak to jest tworzyć w duecie, w dodatku z kimś, kto już wcześniej napisał książkę na spółkę z innym autorem?

CICHOWLAS: Współpraca z Kazkiem było dla mnie sporym wyzwaniem. Facet jest doświadczonym pisarzem, poza tym nasze style różnią się od siebie dość znacząco. Początkowo sądziłem, że będziemy mieli problemy z dograniem się, ale już podczas pracy nad pierwszym tekstem okazało się, że świetnie się rozumiemy i dogadujemy. Inna sprawa, że nie rzuciliśmy się na głęboką wodę, nie mając o sobie zielonego pojęcia. Zdążyliśmy się polubić. Spotkaliśmy się kilka razy, często gadaliśmy przez telefon. Wreszcie zrodziła się myśl, aby napisać coś wspólnie. I poszło jak z płatka!

KYRCZ: Tak jak powiedział Robert, decyzja o wspólnym pisaniu pojawiła się jakoś naturalnie, podejrzanie wręcz… Nie można wykluczyć, że maczały w tym paluchy ciemne moce, liczące na to, że pozyskamy im nowych wyznawców. A co do tego, że Robert pisywał wcześniej z Jackiem M. Rostockim czy Robertem Kucharczykiem, to w najmniejszym stopniu mi to nie przeszkadzało. Wręcz na odwrót – było czytelnym sygnałem, że ten gość jest kimś z kim idzie się porozumieć.



Jak przebiegała współpraca nad „Twarzami szatana?”

CICHOWLAS: Bezkonfliktowo, w wyśmienitej atmosferze. Polewałem Kazkowi wino i masowałem mu stopy, a on pisał, natchniony moim dotykiem...
A na poważnie: naprawdę bezkonfliktowo, w wyśmienitej atmosferze. Byliśmy stale na łączach i gadaliśmy o tym, jak chcemy, aby dany tekst wyglądał. Pełen konsensus, jeśli idzie o naszą współpracę. Gdy pojawił się pomysł na złożenie antologii, niektóre opowiadania mieliśmy już gotowe, więc ze spokojem pisaliśmy nowe.

KYRCZ: Robert potrafi przysiąść nad tekstem i w jeden dzień machnąć tyle, że ja przez tydzień muszę się batożyć i jechać na podwójnych dawkach amfy, by wydusić z siebie podobną ilość stron. Momentami, widząc ile napisał w naszym kolejnym opowiadaniu, wpadałem w czarną rozpacz – kiedy znajdę czas, by nadgonić?

CICHOWLAS: Ale znajdowałeś…

KYRCZ: Nie miałem wyjścia, hehe.

W antologii znajduje się sześć wspólnych opowiadań. Które pisało Wam się najciężej, które najłatwiej?

KYRCZ: Nie przypominam sobie takiej sytuacji, żebym pisząc coś z Robertem, czuł się jak pod ścianą niemożności. Zawsze miałem świadomość, że jeśli nie poradzę sobie z rozwinięciem danego pomysłu, to na pewno zrobi to on. Pełen komfort. Żeby było śmieszniej, bywały takie sytuacje, że w tym samym momencie pisaliśmy do siebie maile z nieomal identycznymi pomysłami na ciąg dalszy tego czy innego wątku.

CICHOWLAS: I jak tu nie wierzyć w telepatię?

O „Sex Machine” Mort Castle napisał, że to świetne opowiadanie. Czyżby zostało przetłumaczone na angielski?

KYRCZ: Tak, za sprawą mojej nieocenionej przyjaciółki Anny Dyby, prywatnie narzeczonej reżysera Vana Kassabiana, który stworzył bardzo nastrojowy i wciągający film „Head To Love”.

CICHOWLAS: Film bardzo polecam. Nakręcony na postawie opowiadania Kazka! Zdobywa zresztą same pozytywne recenzje, a bardzo pochlebną opinię o tym obrazie wyraził też mój ulubieniec Graham Masterton. Wracając natomiast do „Sex Machine” – opowiadanie to ma się wkrótce ukazać w jednym z amerykańskich pism.

Które opowiadania z antologii lubicie najbardziej?

CICHOWLAS: Trudno powiedzieć, które najbardziej. Lubię wszystkie! Ale jeśli mam wymienić tylko kilka... Hm, z Kazka tekstów powaliły mnie „Świata”, a także „Zabłocie”. Z tych napisanych w duecie bardzo lubię „Sex Machine”, a także tytułowe „Twarze szatana”. Jeśli chodzi o moje opowiadania, to chyba najbardziej zadowolony jestem z „Postrachu pewnej szosy” i „Widziadła”.

KYRCZ: W tej książce jest tyle eleganckich opowiadań, że szybciej by mi poszło wymienienie tych paru, co do których jestem nieco mniej przekonany. Nie widzę powodu, by robić samemu sobie antyreklamę, więc zmilczę. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że choć „Twarze szatana” są zbiorem naprawdę różnorodnych tekstów, udało się ukształtować go w taki sposób, że powstała intrygująca całość.

W książce sporo jest tekstów premierowych. Wszystkie opowiadania, które napisaliście na spółkę, a także wiele indywidualnych to świeżynki. Długo tworzyliście opowiadania, zanim złożyliście książkę? I czy wiele tekstów wypadło podczas redakcji?

CICHOWLAS: Nie pamiętam jak długo trwały prace nad pisaniem opowiadań do „Twarzy szatana”. Jak już wspomnieliśmy, niektóre teksty były już gotowe (kilka z nich od ładnych paru lat), a praca nad nowymi szła bardzo zwinnie. Wypadły dwa opowiadania, czego absolutnie nie żałujemy. Dwadzieścia dwa teksty to i tak całkiem sporo jak na antologię, a biorąc jeszcze pod uwagę, że książka jest dość pokaźnych rozmiarów... Magda, nasza przemiła redaktorka, wykonała mnóstwo dobrej roboty i bez chwili wahania możemy powiedzieć, że taki układ tekstów, taka ich ilość i taka jakość, jakie są zaprezentowane w książce, są jak najbardziej w porządku.

KYRCZ: Rzeczywiście czadersko pisało się te opowiadania. Powinienem może powiedzieć to po cichu, ale nie będę popisywał się fałszywą skromnością, więc powiem głośno: jeśli ich lektura da Wam tyle radochy, co nam pisanie, to znaczy, że będziecie wniebo, a raczej wpiekłowzięci!

Dlaczego to właśnie pisanie horrorów sprawia Wam tak wielką frajdę?

KYRCZ: Z wielu powodów… Jednym z nich są względy rozliczeniowe. Gdybym w realu zrobił choć jednej osobie to co moim bohaterom, wylądowałbym w kryminale. A tak nadal hasam na wolności.

CICHOWLAS: Od dziecka lubię horrory. Bezpieczny strach, jaki odczuwa się podczas ich lektury to jest coś, co najbardziej mnie pociąga. Zawsze chciałem tworzyć historie z dreszczykiem i dzielić się nimi z innymi. To moje największe hobby!

Obaj współpracujecie z Grabarzem Polskim – dwutygodnikiem poświęconym grozie. Wcześniej publikowaliście w Czachopiśmie. Jak Wam się współpracuje z tego typu pismami? I na czym taka współpraca polega?

CICHOWLAS: Grabarz Polski, który jest następcą papierowego Czachopisma, to genialny zin. Jedyna taka rzecz poświęcona horrorowi w kraju. Z ludźmi tworzącymi Grabę odbieram na tych samych falach. Jesteśmy pasjonatami, po prostu. Ściągam każdy numer z wielkim podekscytowaniem, a potem czytam nawet to, co sam napisałem (paranoiczny śmiech). Odpowiada mi zarówno grafika, tematyka, jak i język publikowanych w Grabarzu tekstów.

KYRCZ: Współpraca z taką ekipą to czysta przyjemność. No, może nie zawsze czysta… Okej, nie wdawajmy się w szczegóły. Są świetni i mam wielką nadzieję, że kiedyś znów wrócą na papier. Zasługują na to!

Ile czasu zajmuje Wam napisanie opowiadania? I czy pisanie na spółkę jednego tekstu trwa krócej niż pisanie tekstu osobno?

KYRCZ: Tu jest bardzo różnie. Zdarza mi się pisać opowiadanie latami, ale bywa, że machnę któreś w kilka tygodni. Kiedy piszę z Robertem, tempo jest znacznie szybsze, co choćby ze względu na moją koszmarną niecierpliwość dobrze działa mi na beret.

CICHOWLAS: Kazkowi więcej czasu zajmuje napisanie opowiadania, ale nic w tym dziwnego. Horror psychologiczny wymaga podwójnego skupienia i więcej pracy. Jeśli o mnie chodzi to zdarza się, że praca nad opowiadaniem zajmuje mi miesiąc. Innym razem kilka dni. Wszystko zależy od tego jak długi ma być tekst i w jaki sposób ewoluuje podczas powstawania.

Pisujecie wieczorami? A może po nocach? W knajpach? A może we własnych domach?

CICHOWLAS: Piszę zarówno wieczorami, jak i po nocach ze względu na to, że w dzień pracuję. Zdarza się jednak, że w dni wolne od pracy łomoczę w klawisze w godzinach wczesno popołudniowych. I zawsze w domu. Knajpa, jak dla mnie, dobra jest do tego, by przemyśleć jakiś koncept, ale pisać w harmidrze raczej bym nie potrafił.

KYRCZ: Niekiedy mam wrażenie, że piszę cały czas, na okrągło, nawet kiedy tego nie robię. Ostatnio miałem tyle załatwień i różności, że przez dwa dni nie napisałem ani linijki tekstu i w nocy obudziły mnie słowa, które brzęczały mi w głowie niczym w ulu. Słyszałem jakąś kobietę, która irytująco monotonnym głosem wypominała coś mężowi, po chwili daleki płacz dziecka, ujadanie psa, męczonego przez księżycowe smutki, rozmowę starszych mężczyzn siedzących obok siebie w autobusie i komentujących widoki za oknem… Masakra po prostu.
Generalnie nie mam jakiejś ulubionej pory czy miejsca na pisanie. Najczęściej jest to oczywiście mój dom, ale zdarza się też knajpa… Czasem po prostu warto wylądować w innym miejscu niż zwykle, spojrzeć na rzeczy z innego punktu widzenia.

Ciekawi mnie jak bardzo jesteście wrażliwi w życiu prywatnym? W swoich tekstach bywacie bardzo brutalni, rozlewacie krew, straszycie. Czy to w jakiś sposób Was uodporniło?

KYRCZ: Wstyd się przyznać, ale niekiedy płaczę na filmach. Albo coś mnie ściska w gardle i na szczęście nie jest to pętla. Co do wrażliwości, bywa różnie. Bywały chwile, że żona – całkiem na serio – zarzucała mi, że jestem bez serca, jednak na ogół staram się wykazywać empatią. Choćby szczątkową.

CICHOWLAS: Jestem niezwykle wrażliwy na cierpienie zwierząt. Ilekroć włączam telewizor i widzę psy czy koty w schroniskach, bądź maltretowane konie albo inne zwierzaki, łzy stają mi w oczach. Budzi się we mnie agresja. Nie tak dawno temu ktoś mnie zapytał co bym zrobił, gdyby postawiono pod ścianą oprawcę niewinnych zwierzaków, a obok niego pitt bulla, który przed chwilą rozszarpał troje ludzi, następnie wręczono mi spluwę i kazano wybierać… Bez chwili wahania odparłem, że odstrzeliłbym łeb homo sapiens. Dziś mam podobne stanowisko tej kwestii.

Czytaliście ostatnio coś wartego uwagi, co moglibyście polecić?

CICHOWLAS: Polecam „Bunt w Greek River” Tima Willocksa. Mocna, inteligentna rzecz o więziennictwie. Naprawdę warto przeczytać.

KYRCZ: Od jakichś dwudziestu lat mam totalną zajawkę na punkcie The Cure. Ostatnio Dawid Kain sprezentował mi książkę pod wiele mówiącym tytułem „Nigdy dość”, dzięki której poznałem sporo mrożących krew w żyłach epizodów z historii tego zespołu. Na ogół nie czytam książek biograficznych, ale ta jest naprawdę ciekawa.

Macie jakieś nałogi, które wyzwalają się w Was podczas tworzenia?

CICHOWLAS: Palę papierosy i to najwięcej właśnie podczas pisania. Od jakiegoś czasu planuję rzucić i chyba jestem coraz bliżej tego momentu. Nie wiem jak to będzie... A konkretnie nie wiem co będę trzymał w gębie, gdy już usiądę przed komputerem. Chyba zainwestuję w jakieś żelki, jak to zrobił Graham Masterton, gdy rzucił palenie ;)

KYRCZ: To o czym piszę niekiedy uświadamia mi bliskość i nieuchronność śmierci, co z kolei w naturalny sposób wzmaga ochotę na… seks. Więcej grzechów nie pamiętam.

Wiem, że przygotowujecie wspólną powieść. Co to będzie i kiedy się ukaże?

KYRCZ: A nawet dwie powieści. Jednak to, kiedy się ukażą, zależy przede wszystkim od wydawców. Póki co więc lepiej się tym nie chwalmy.

CICHOWLAS: Dodam, że przynajmniej jedna z nich ma ukazać się jeszcze w tym roku!

Dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadziła: Justyna Żygulska


Blog duetu Cichowlas&Kyrcz: www.wszystkietwarzeszatana.blogspot.com


 
Oceny artykułu
Wynik głosowania: 4.80
Głosów: 21


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Wersja do druku Wersja do druku


"Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 22 | Szukaj
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

R E K L A M A

Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 1)
przez Jerry (piesredakcji@wp.pl) dnia 06-06-2009 o godz. 23:04:48
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Ciekaw jestem mic jak to sie przekłada: czy lepiej pisze się samemu, czy w parze, i co lepiej schodzi coś tworzonego indywidualnie, czy coś na wlasną rękę (masz jakieś dane z wydawnictw?). sam znam kilku ludzi którzy piszą i to nieźle, z tym że chyba bym się na to nie zdobł ( może i coś mi tam proponowano, ale przeważnie redagowanie;) ), o ile porad słucham z chęcią, to przy niektorych wizjach artystycznych bywam osobowością autorytarną.


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 1)
przez Tanatos dnia 07-06-2009 o godz. 19:12:02
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Na każde nowe opowiadanie Roberta Cichowlasa i Kazimierza Kyrcza reaguję zaciekawieniem i satysfakcją z lektury. Nie muszę chyba pisać, z jaką niecierpliwością czekam na ich wspólne dzieło. Zwłaszcza, że jeżeli ktoś szuka opowiadań grozy z prawdziwego zdarzenia, to nie mógł lepiej trafić. Obaj Panowie serwują czytelnikom prawdziwą horrorową ucztę w każdym swoim utworze i jestem przekonany, że tak będzie i w "Twarzach Szatana". Co więcej, Robert i Kazek zaryzykowali. Tak, ponieważ wiem jak pisze każdy z nich. Jeżeli ich proza przynosi mi przy czytaniu 100 -procentową frajdę, liczę na to, że przy lekturze "Twarzy Szatana" rozrywka osiągnie 200 % pułap :) Mam taką nadzieję, ale też jestem tego pewien, bo nigdy nie zawiodłem się, sięgając po opowiadania ww. autorów. A jeszcze bardziej nie mogę doczekać się wspólnej powieści Roberta i Kazka, gdyż miałem okazję zaznajomić się z początkowymi fragmentami. To będzie trzymająca za gardło powieść grozy... - wystarczyły mi początkowe strony, by poczuć zimny dreszcz na plecach.

Wywiad interesujący. Dowiedziałem się sporo ciekawych rzeczy. Mimo iż autorzy w swoich utworach podejmują tematy, w których trudno o dowcip, jak zwykle w wywiadach humor ich nie opuszcza.

Kiedyś sceptycznie podchodziłem do wspólnego pisania. Zmieniłem zdanie między innymi po lekturze Sępów R. Cichowlasa i J. Rostockiego. Nie mam pojęcia, jakie opowiadania znajdą się w antologii "Twarze Szatana". Jedną istotną rzecz mogę przypuszczać. Kyrcz i Cichowlas nie stworzą mieszanki wybuchowej - oni tylko zasieją ziarno strachu, które podlewane każdą kolejną przeczytaną stroną z antologii, wyrośnie na złowieszczy, przerażający krzew, mocno zakorzeniony w wyobraźni czytelnika. Wyciąć go będzie praktycznie niemożliwe :)

Pozdrawiam autorów i zaczynam powoli rozglądać się po półkach w księgarniach :)


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 1)
przez Ryba dnia 08-06-2009 o godz. 13:18:26
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
srtach się bać Micek;) kongratulejszyn;)


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 0)
przez Anonimus dnia 08-06-2009 o godz. 13:30:50
Gratulacje!!
Trzeba sprawdzić czy rzeczywiście takie straszne :))
Gdzie kupujemy?
Jakieś link by się przydał, jeśli dostępna w księgarni internetowej.
Pozdrowienia
Soroka


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 0)
przez Anonimus dnia 08-06-2009 o godz. 13:45:30
Bardzo fajny wywiad, a książki się doczekać nie mogę. Od małej zaczytuję się w horrorach:)
Pozdrawiam,
K.


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 0)
przez Anonimus dnia 08-06-2009 o godz. 14:04:44
Wywiad powala strasznie:) Szatan patrzy w oczy cały czas, czekam na książkę. Na pewno się PRZESTRASZĘ! Pozdrawiam wszystkich miłośników TAKICH DUETÓW.


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 1)
przez Rotkappchen dnia 10-06-2009 o godz. 02:03:01
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Mic, wszystko wskazuje na to, w niedługo "Dzieła zebrane";)
Gratulacje.


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 1)
przez JacAr (jacar@epistola.pl) dnia 10-06-2009 o godz. 21:22:42
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.maddogowo.cba.pl
czekam z ciekawością, na tego nowego skyrczonego sępa :)
no i oczywiście trzymam kciuki za sprzedaż!
justine - dobra robota :)
J


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 1)
przez Kaz3k dnia 11-06-2009 o godz. 22:47:49
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Jak zwał, tak zwał :)
Najważniejsze, że sprawiedliwość musi być po naszej stronie.


[ Odpowiedz na to ]


Re: SZATAN MA WIELE TWARZY - wywiad z Robertem Cichowlasem i Kazimierzem Kyrczem Jr./ (Ocena czytelników: 1)
przez awdzsd dnia 12-06-2009 o godz. 19:10:23
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Gratki Robercie pracoholiu. Mocny tytuł te Twarze Szatana. Mam nadzieje, że książka będzie równie mocna.


[ Odpowiedz na to ]




Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.

Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.

AntySpam | Walcz ze spamem! Kliknij tutaj!


PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.

Twoja strona na wyciągnięcie ręki